Lot do Punta Cana przeżyliśmy…
Lot do Punta Cana przeżyliśmy strasznie, tak niewygodnych siedzeń nie ma w żadnej linii lotniczej. Kazano mi składać siedzenie ponieważ za mną siedziała osoba otyła która nie mogła otworzyć stolika przez ogromny brzuch!! 9 godzin!! Jedzenie okropne, w jedną jak i drugą stronę dostaliśmy makaron z sosem pomidorowym? Na prawdę?
Steward dziwny, próbował się koniecznie dowiedzieć skąd pochodzimy, mówiliśmy po angielsku ale ciągle się dopytywał. Droga powrotna tragiczny czarnoskóry steward, niemiły i naburmuszony. W trakcie poczęstunku zapytałam czy ma dostępna czarna herbatę, odpowiedział że tak i odjechał bez słowa zanim zdołałam go poprosić. Unikajcie tych linii lotniczych. Męczarnia.








